Plecak z jezuskami*

Ivory Jar to dwie ilustratorki i projektantki – Marcelina Amelia i Rebecca D. Polka i Angielka. Razem studiowały Ilustrację i Wizualną Komunikację na University of Westminster, tak zaczęła się ich współpraca. Zaraz po ukończeniu uczelni wynajęły studio w wiktoriańskim budynku, gdzie mieszkały, tworzyły i gdzie narodziło się Ivory Jar. Zanim przejdziemy do ich szalonej marki, poznajcie nieco same dziewczyny.

10173243_10203380820018273_363366207_n

2354235252352

10178365_10203380820098275_2103841454_n

Marcelina Amelia to ilustratorka, malarka i projektantka. Niespokojna, dużo bazgroląca z grzywką i kotem u boku. Pije kawę w lekkim nadmiarze i ma wiele przeciwstawnych cech. Od pewnego czasu rozwija się w technice sitodruku. Wychowała się w katolickiej stolicy Polski – Częstochowie, stąd chrześcijańska ikonografia jako jedna z głównych inspiracji. Od 6 lat mieszka i pracuje we Wschodnim Londynie. Kiedy czas jej na to pozwala fotografuje, zdjęcia tzw. do szuflady cyka analogowo, te na potrzeby marki – głównie cyfrowo. Próbuje również animacji. Cierpi na brak czasu. Zresztą jeśli śledzicie tego bloga, Marcelinę Amelię już znacie – Ola pisała o niej w cyklu ♥ do plakatu, artystka zilustrowała też moje wpisy filmowe – 5 filmów o miłości dla osób nie lubiących filmów o miłości i 5 filmów o dziwakach.

10168935_10203380819778267_244779326_n

10149359_10203380820178277_763707545_n

32423526542

Rebecca D. urodziła się w Londynie. Współtworzy markę Ivory Jar. Prace, które tworzą są kolaboracją – obie rysują i projektują każdy element kolekcji. Dlatego też Ivory Jar jest kombinacją polskich tradycji z angielskim punkiem. Rebecca jest praktykantką w salonie tatuażu i członkinią kilku Klubów Teorii Spiskowej. Wierzy w istnienie kosmitów.

10156915_10203380819938271_1680230256_n

10153621_10203380820298280_925431936_n

10169125_10203380820218278_1314293867_n

Wszystkie wzory Ivory Jar powstają na bazie ręcznie robionych szkiców i rzeźb inspirowanych elementami makabrycznymi, symbolicznymi, religijnymi i innymi dziwactwami. Projekty są odważne (bo jak inaczej nazwać plecak z jezuskami*?), przeplatają nowoczesność z retro, a także styl uliczny z rock’n’rollowym i punkowym. Wychodzi z tego miks, który nie każdemu musi się podobać, ale obok którego nie da się przejść obojętnie. Swoją drogą… chociaż te style różnią się, jakoś mam wrażenie, że Ivory Jar trafi do tych samych osób, do których trafia Odio Tees.

1543589_10203380819818268_801749726_n

10168470_10203380820058274_1554388077_n

10168284_10203380820258279_1499204049_n

10151726_10203380819898270_770280433_n

Na stronie marki dowiadujemy się, że powstała ona by tworzyć bogatą paletę mrocznego miejskiego stylu, tworzonego autorsko i na wysokim poziomie, lecz cenowo osiągalnego. Czy się z tym zgadzam? Ogólnie tak, ale trzeba zaznaczyć, że ta przystępność cenowa dotyczy bardziej Londynu i innych bogatszych zakątków, niż Polski gdzie zarabia się bez szału. Bo o ile dla Anglików 38 £ za bluzę to spoko cena, dla Polaków wyjdzie to już prawie 200 zł. Mimo wszystko, autorskie ciuchy kosztują przeważnie znacznie więcej.

10149937_10203380819858269_1983056921_n

10151571_10203380819738266_993797641_n

10168419_10203380819978272_2044979633_n

10150832_10203380820138276_538687507_n

Ivory Jar ma swój sklep internetowy. Markę można również śledzić przez Facebooka, Tumblra i Twittera.

*Wiem, że imiona pisze się wielką literą. W tym wypadku jednak piszę o liczbie mnogiej figurek Jezusa, który nawet jeśli istniał, to z pewnością w liczbie pojedynczej – potraktowałem to więc jak kategorię produktów, coś jak adidasy.

Dodaj komentarz