„Miód podrożał” — o osobistej książce Marty Streng, łączącej pamiętnik z fotografią

„Miód podrożał” to nie tylko świetny tytuł dla książki, taki sympatyczny i nośny, ale też połączenie, które mnie zaintrygowało. Mamy bowiem zbiór opowiastek stricte pamiętnikowych — tych, które Marta Streng przez lata gromadziła na swoim blogu, ale również takich napisanych z myślą o premierze od razu na papierze. Jako ilustracje mamy zdjęcia z nastrojowej sesji, która powstała na jednej ze szwedzkich wysp przy wykorzystaniu pary… aktorów, czyli w kontraście do osobistego charakteru zapisków, zupełnie jakby Marta i jej mąż użyczyli swoje życie komuś innemu.

marta-streng-miod-podrozal-04

marta-streng-miod-podrozal-03

Spytana o to, dlaczego zdecydowała się na aktorów (Ada Malecka i Karol Puciaty), Marta podkreśliła, że chciała skupić się na emocjach, no i pokazać ujęcia niemożliwe do zrobienia w pojedynkę. „Do tego wolę mimo wszystko stać za aparatem, zatem to przeważyło na wyszukaniu modeli, którzy, choć w pewnym stopniu, będą nas wizualnie przypominać. Pozwoliło mi to również odczuwać na nowo treści zapisane w książce i dało większą swobodę w przelewaniu tego w kadry. Miałam dużo szczęścia, że wpadła mi para aktorska, która prywatnie także jest w związku, co przyczyniło się do większej naturalności i prawdziwości ukazywanych emocji”.

marta-streng-miod-podrozal-05

marta-streng-miod-podrozal-08

I — sądząc po próbkach, które mi podesłała — rzeczywiście efekt jest piękny. Sesja wyszła szalenie nastrojowa, emocjonalna, słodka i ciepła, ale z gorzkim i chłodnym echem, którego można doświadczyć, kiedy dłużej się je obserwuje. Warto jednak podkreślić, że nie wszystkie tu pokazane zdjęcia znajdują się w samej książce, za to jest w niej dużo innych. „Zrobiliśmy w kilka dni mnóstwo różnorodnych ujęć. Wieloma już dzielę się na Instagramie i Facebooku, jednak te mi najbliższe są właśnie w książce, będą również wisieć na planowanych spotkaniach autorskich i wernisażach (będzie można na nich kupić wydrukowane kopie!). Także, dopóki książka nie trafi do większości kupujących i odwiedzających wernisaże, nie chcę wszystkiego pokazywać”.

Jestem bardzo ciekawy tej książki. Tego, jak zdjęcia, które trafiły do książki, korespondują z tekstem. Ale też przede wszystkim jestem ciekawy samych opowiastek, bo bez bicia przyznaję, że nigdy ich nie czytałem, czego zresztą nie zamierzam na razie zmieniać, bo wolę je poznać na papierze, kiedy listonosz przyniesie mój zamówiony egzemplarz „Miód podrożał”. Na razie wiem tylko tyle, ile zdradza klimat zdjęć i krótka wzmianka na blogu Marty: „I tak oto leży przede mną sto osiemdziesiąt stron pełnych ośmiu lat mojego życia. Nie jest to biografia (bynajmniej nie typowa), nie jest to powieść, a najklasyczniejszy zbiór tego, co dla mnie w pewien sposób cenne i drogie. Kawałek mojej historii i wielki odłamek mojego serca”.

marta-streng-miod-podrozal-01

marta-streng-miod-podrozal-06

Jest jeszcze jedna rzecz, którą powinniście wiedzieć — autorka nie zarobi na tej książce ani złotówki. Dochód zostanie przekazany na rehabilitację bratanka Marty, małego Bruna Strenga, chorego na rozszczep kręgosłupa, wodogłowie i niedowład nóżek. Cena minimalna to 40 złotych, ale — jeśli was akurat stać — zachęcam do przelewania wyższych, dobrowolnych pułapów. Pełne info o zamawianiu znajdziecie na blogu Marty Streng.

Martę Streng możecie obserwować na Fejsie i Instagramie, a także odwiedzić jej bloga i portfolio.

2 komentarze

Dodaj komentarz