Noun Project. Źródło pięknych ikon na wolnej licencji

Założony w 2010 roku Noun Project (na polski, Projekt Rzeczownik) to próba stworzenia „ogólnoświatowego wizualnego języka”. Ogromnej bazy ikon i symboli z przypisanymi rzeczownikami, po których je można odnaleźć, dostępnych dla każdego – za darmo, w ramach licencji Creative Commons. Na początek może krótki filmik.

Zasady są proste. Każdy może ikony dodawać i każdy może je pobierać – do obu wystarczy darmowe konto. Są dwie drogi, albo pobierasz pliki za darmo, wtedy musisz gdzieś w swoim projekcie podpisać autora i licencję, albo płacisz za nie, wtedy zyskujesz do nich pełne prawa i nie musisz nikogo podpisywać. W obu wypadkach masz do wyboru plik rastrowy (.png) lub wektorowy (.svg). Żeby coś znaleźć, wystarczy wstukać w wyszukiwarce jakiś anglojęzyczny rzeczownik (lub rzeczowniki) i voilà. A trzeba dodać, że poziom tych ikon jest zaskakująco wysoki, biorąc pod uwagę, że jest to społecznościowy i darmowy projekt. Zresztą może pokażę jakieś przykłady.

ikony2

Jak dla mnie to są profesjonalne ikony; piękne, minimalistyczne, zrobione z wyczuciem i takim artystycznym sznytem. Słuchawki stworzył Océan Bussard mieszkający w zachodniej Szwajcarii (jego nounprojectowy zbiór jest raczej ubogi, bardzo „techniczny”, ale ładny). Astronautę stworzył Gregory Sujkowski, grafik mieszkający w Paryżu (jego zbiór jest znacznie większy). Za łosia odpowiada Mike Firsov, grafik ze Sztokholmu (zbiór malutki, póki co wyłącznie zwierzęcy, ale bardzo piękny). Wieloryb pochodzi ze zbioru Toniego Camí mieszkającego w Barcelonie. Kompas ze zbioru amerykańskiego grafika Bena Rellicka. Smartfon robi miny dzięki wietnamskiej graficzce Pham Thi Dieu Linh (z bogatą kolekcją ikon). Leśny widoczek jest dziełem Polaka, Cezarego Łopacińskiego, grafika mieszającego w Częstochowie, autora ogromnej kolekcji pięknych i totalnie minimalistycznych ikon. Szkielet dinozaura powstał z inicjatywy Brazylijczyka Erika Kuroowa mieszkającego w São Paulo (z małą kolekcją głównie rysunkowych plików). No i na koniec, mapa od Lloyda Humphreysa, Walijczyka mieszkającego w Kopenhadze (autora wielu ikon).

Wybór jest ogromny – od bardzo prostych symboli, aż po niemalże ilustracyjne, dość złożone obrazki. Mogą się przydać do bardzo różnych projektów – na blogach, serwisach, fanpejdżach, na stronach filmików, animacji, gier, podkastów, przy składaniu pedeefowych magazynów albo przy tworzeniu aplikacji. Dla grafików natomiast może to być dobra droga do znalezienia zleceń (do profilu można dopisać kilka słów, podać mejla i swoje portfolio), a jeśli ikony okażą się na tyle dobre, że zainteresują kogoś z budżetem, również zarobienia poprzez platformę.

Autorem okładki tego tekstu jest Intro Mike, grafik z Ukrainy. Znalezione oczywiście poprzez Noun Project, CC BY 3.0 US.

Dodaj komentarz