Radar muzyczny #3

– Do mnie, magiczny rumaku z pikseli! Czas przelecieć się przez muzyczne połacie internetu i wyłuskać coś ciekawego, co pokażemy na naszej planecie! Gdzie jesteś, mój muzyczny Radarze? A tu jesteś! Chodź do Michała!

***

bassastral_igo_foto

BASS ASTRAL X IGO

Absolutna perełka. To jest projekt poboczny dwóch muzyków z rockowej formacji Clock Machine, Igora Walaszka i Kuby Tracza. Bass Astral x Igo to światowy poziom muzyki i fenomenalny wokal. Electro pełne świeżości i świetnych motywów.

***

lucykamp_foto

LUCY KAMP

Zacznijmy od mojego nowego hiphopowego odkrycia – Lucy Kamp, która totalnie zauroczyła mnie swoim flow i stylem. Proponuję zacząć od poniższego utworu, „Be You”, w którym słyszymy również fenomenalny rap Nowojorczyka Tonedeffa i śpiew duńskiej wokalistki Fjer (o solowej twórczości obojga, będzie niżej). Orgazm dla uszu.

Radzę słuchać z tekstem przed oczami, bo nie sądzę, że wyłapiecie wszystko, szczególnie ze zwrotki Tonedeffa, znanego z flow przypominającego serie karabinu, który to w zaledwie minutę i dziesięć sekund (!), wiem, bo mierzyłem ze stoperem, wyrzucił z siebie coś takiego:

„Dedicated to liars and poser fucks, you cats need a ring leader
You think I’m already dead, but I come alive in the clutch
Y’all making me nap, I’m a deep sleeper
Just when I was comfy, now I gotta be spring cleaning
Get rid of the junk in the up in the house, give it mean sweep
Put a lid on these bums slumming around,
With they unoriginal sounds, get em a bus outta town now they free-wheelers – consider it done!
I’m awful good at preparing
Err on the side of precaution, and so demolition’s exhaustive
The cost of innovation is far from a large fund
It involves that you cough up something missing that’s awesome
You can’t dig in your coffers, to make an offer
You go live through the brawls, through the wars through it all
Till the scars and the flaws are your armor
You’re prolly as authentic as Starbucks imitating a startup
But I get it who really wanna be a martyr?
Knowing the first one through one wall’s gonna be lost
And the second one who’s ballsy enough’ll prolly be harmed
The third in the line is, nervous and tries but he falls
The fourth is shot in the head cause he’s tall
Then five through seven are mauled, eight, nine and ten, will then catch a slug to the skull
When the enemy’s outta ammo, they stall,
The eleventh person crawling over the bodies gets all the credit involved
How fair! Swinging once at the pitch, and now you’ve hit one out there
You a fraud ball player
and even with uninformed crowd’s loud cheers
Something in you will always wonder how you got here
Muffuckas sample the flow and they not cleared
Trying claim they family with Tone, but they not heirs
Lifting and they jacking me, bolted and caught caught air
Kid, this isn’t flattery, phonies, you’re called spares/
So don’t compare, if you read it, said it up in a thread
you can bet that you’re caught in my crosshairs
Cause I’ll get an alert, but the shit talk’s rare
So a 100 and 1 percent of my inbox clear
But I got a message for fuckers who want shares
You’re better off investing in buckets and armchairs
And let me do, all things you, wanna cling to
On some »me too«, but I need room, please move.
Be you”

A potem posłuchać całą epkę „Down Talk”. Ciekawy materiał, łączący sample twórców popowych i elektronicznych (między innymi Buriala), w coś co należałoby nazwać „lucykampowością”.

I jeszcze klip do „Sixteen”.

***

tonedeff_foto

TONEDEFF

Skoro wspomniałem o Tonedeffie, to teraz skupmy się na jego solowej twórczości. Pedro Antonio Rojas, Jr. aka Tonedeff jest artystą samowystarczalnym – poza tym, że rapuje, również śpiewa, sam dogrywa melodie na fortepianie, a na końcu lwią część albumów sam produkuje. Jeśli chodzi o materiał, który Tonedeff określił jako „najlepszą rzecz, jaką zrobił”, album „Polymer” (2016), pomysł był taki: powstaną cztery epki, z czego trzy pierwsze pojawią się jako osobne cyfrowe wydania, a na końcu, na bazie materiału na nich zapisanego, powstanie pełny album, najpierw w edycji standarowej, a później także kolekcjonerskiej, do której będzie dołączona czwarta epka. I tak, pierwsza była „Glutton” (2013), z pięcioma kawałkami, z czego tylko trzy ostatnie wyprodukował Tonedeff. Bo tytułowy kawałek wyprodukował NumberNin6:

I tak naprawdę wystarczy ten jeden kawałek, żeby zrozumieć, że twórczość Tonedeffa to zdecydowanie rapowa alternatywa – w tym wypadku bardzo industrialna, agresywna i nieco dubstepowa kompozycja. Drugi z utworów, niewyprodukowanych przez niego, „Centerfold” za które odpowiadał Chew Fu, jest już znacznie bardziej skoczne, klubowe i imprezowe, choć nadal z alternatywnym sznytem.

Tu cała epka:

Drugą epką, moją ulubioną, było „Demon” (2013), z genialnym utworem tytułowym (w którym jest flow tak szybkie, że chwilami nie nadążam z wodzeniem wzrokiem po odpowiednich momentach tekstu) na czele:

Tu cała epka:

A tu klip do jednego z kawałków z tej epki, „Use Me”:

Trzecią epką była „Hunter” (2014), w której utwór tytułowy akurat mnie nie porwał, w odróżnieniu od zarąbistego, industrialnego, nastrojowego intra, „And They Watched Him”.

Czy energetyczne „Narcissus”.

Tu cała epka:

***

fjer_foto

FJER

Maja Barløse aka Fjer (z duńskiego, „pióra”) to na ten moment dwudziestoczteroletnia duńska wokalistka, songwriterka i producentka, obdarzona pięknym głosem, przygrywająca sobie na gitarce, czasem na fortepianie. Zacznijmy od „A New Start” (2013), debiutanckiej epki Fjer.

I zobaczmy klip do jednego z kawałków na niej zawartych, „Long Nights”.

Posłuchajmy występu w ramach youtube’owego kanału BalconyTV. Akustyczna wersja kawałka „Beautiful Home” z drugiej epki (2014).

Potem wariantu studyjnego.

I zobaczmy klipy do dwóch innych utworów z epki. Do „Children”.

I do „Stairs”.

Z nowszych rzeczy, posłuchajcie singla „Her Turn” (2016).

I jej cover kawałka Sohn „The Wheel”.

***

vok_foto

VÖK

Vök (z islandzkiego „połynia”, czyli naturalny przerębel w lodach) to islandzki zespół z pogranicza dream-popu i elektroniki, założony w 2013 roku w Reykjavíku przez wokalistkę Margrét Rán i saksofonistę Andriego Mára. Zacznijmy od klipu do „Tension”, tytułowego utworu z pierwszej epki zespołu (2013).

Wtedy zobaczmy klip do „Waterfall”, z drugiej epki „Circles” (2015)

I na koniec najnowszy singiel, „Waiting” (2016).

***

12745654_1673103886281288_8221143111122403779_n

SUUMOO

Taki fajny debiut zespołu, który po kilku tygodniach działania zagrał na Openerze – kawałek „Flegma”. Na klipie ładne oksy, ładna dziewczyna i ładne leśne klimaty.

Na ich YouTubie można znaleźć też jeden kawałek bez klipu, „Mech”.

***

PUSCIFER

Nie podejmuję się napisania żadnego akapitu o Puscifer, bo ze względu na moją fascynację Jamesem Maynardem Keenanem (Tool, A Perfect Circle i Puscifer właśnie) wyszłoby więcej niż reszta wpisu zsumowana. Napiszę tylko, że Puscifer dojrzało już do tego momentu, że stało się dla mnie czymś równowartym z Toolem.

***

salk_foto

SALK

SALK (skrót od Selkie & Lighthouse Keepers) to ekipa z Krakowa, grająca jakąś taką przyjemną mieszankę dream-popu, ambientu, elektroniki. Posłuchajcie ich „Matroniki”.

***

PEZET I CZARNY HIFI

Przy tak ogromnej ilości odtworzeń (na ten moment prawie 4,8 miliona) klip do „Co jest ze mną nie tak” był większą promocją dla niezależnego filmu „Kamper” (bardzo dobrego, swoją drogą), niż oficjalny zwiastun i wszelkie inne działania razem wzięte. Coś takiego, co zrobili Pezet i Czarny HIFI przy tym kawałku, zarówno jeśli chodzi o rap, jak i bity, zdarza się raz na milion.

***

THE WHITE RATTLESNAKE

Niedawno okryłem ten heavy bluesowy francuski zespół, ale bardzo szybko wskoczył na moją listę „poprawiacze nastroju, źródła energii”. Może zacznijmy od kawałka „In My Own Way” z epki „Blues Metal Jacket” (2015).

A tu cała epka:

I druga epka, „TWR” (2015).

***

BOKKA

Na koniec dwa klipy Bokki. Pierwszy do kawałka „Answer Me”, z udziałem pięknej Malwiny Krupy (nerwuska) i Petera Sanda (gościu, który nie oddzwania, robiąc przy tym przezabawne miny), to jest krótka i zabawna historyjka o tym, że lepiej oddzwaniać do kobiet. Wideo stworzone przez duet RO/SA (Adam Romanowski i Katarzyna Sawicka).

Drugi to klip do kawałka „Let It” pochodzącego z albumu „Don’t Kiss And Tell” (2015). Wideo stworzone przez sam zespół.

Radar narysowała Kinga Be.

1 komentarz

Dodaj komentarz