Róbmy wąsy #4: ej ty! Jądra Polaków potrzebują twojego talentu

W zeszłym roku byłem ambasadorem akcji Movember Gdynia, jednym z mo-brothers, czyli wąs-braci. Informowałem o akcji, zapuszczałem wąsy, zbierałem wąsacze. I jeszcze więcej wąsaczy. W tym roku moja broda nie zgodziła się na golenie, ale było dla mnie jasne, że tak czy siak będę partnerem akcji i znów zachęcę Was do przysyłania do mnie charytatywnych ilustracji i rysunków wąsaczy. Pierwsza edycja rozeszła się bardzo zacnym echem. Pokażmy i tym razem, że zdrowie jąder polskich faciów nie jest nam obojętne!

Z gadki TED dowiecie się więcej o samym ruchu (od jednego z kilku założycieli, prawąs-brata, Adama Garone), a tu tylko kilka faktów. Movember odbywa się co roku. Narodził się w Australii i Nowej Zelandii, a później przeniósł się na USA, Irlandię, Kanadę, Czechy czy Wielką Brytanię. Już w pierwszym roku udało im się zebrać 54 tys. dolarów, a obecnie zbiórki liczy się w milionach. Wszystko obraca się wokół zapuszczania wąsów, mówienia o trochę zaniedbanym temacie męskiego zdrowia (rak prostaty, jąder i inne nowotwory) i zbieraniu pieniędzy na ten szczytny cel. Sam Adam Garone podkreśla, że od momentu rozprzestrzenienia się inicjatywy, Movember dla poszczególnych grup i ludzi może znaczyć trochę co innego (jako przykład podaje mężczyznę, który zapuszczał wąsy w hołdzie dla zmarłej na raka piersi matki).

Pomóżcie robić szum! Czekamy na ilustracje, rysunki i obrazy wąsaczy na maila michal@robmydobrze.pl. Będą pokazywane w naszych społecznościówkach, będą pokazywane oficjalnie na Movember Gdynia, oczywiście z namiarami na Was, artystów. Na końcu powstanie też galeria, jak w zeszłym roku. Ale oczywiście nie trzeba mieć talentu plastycznego, żeby pomóc! Piszcie o tej akcji i ślijcie ten wpis dalej – na Facebooku i Twitterze, używając hashtaga #movembergdynia. Będziemy też przeglądać Instagrama, czy ktoś taguje #movembergdynia zdjęcia swoich wąsów. Niech wąs będzie z Wami!

Wąsacza z okładki zmajstrowała IzaIza.

Dodaj komentarz